| |
OPOWIADANIA Gdybym będąc w Pekinie nie wstąpił przypadkiem do księgarni przy słynnym deptaku sklepowym Wangfujing i nie kupił antologii The Core of Chinese Classical Fiction, opowiadania o bakałarzu Xiao Longu pewnie nigdy by nie powstały. Zamieszczona w tej właśnie antologii opowiastka pochodząca sprzed ponad półtora tysiąca lat zainspirowała mnie do napisania pierwszego opowiadania z cyklu, który okazał się mieć potencjał powieściowy. Niniejszy fragment odpowiada pierwszemu rozdziałowi powieści BIAŁY TYGRYS. Zachęcającej lektury! W najdłuższym dotąd opowiadaniu z cyklu Xiao musi zmierzyć się z tajemniczymi mocami, choć wcale się o to nie prosi. Jak przed wiekami wyglądały chińskie opowieści? A choćby tak, jak "Skrypt opowiadacza z epoki". To krótkie opowiadanie wykorzystuje klasyczne chińskie reguły snucia opowieści, by przywołać nie tak odległy ponury rozdział w historii 'Państwa Środka'. Więcej o chińskiej literaturze przeczytacie w komentarzu warsztatowym pod opowiadaniem. [CAŁOŚĆ] Czarna przyszłość ekologicznych źródeł energii i osobisty dramat dwóch - nie dwojga! - ludzi, a wszystko w scenerii Podbeskidzia za x lat. Futurystyczny świat zewnętrzny, archaiczny świat wewnętrzny. Jak znane motywy literackie zagrają w nieznanej przyszłości? Komentarz do opublikowanego w tymże numerze opowiadania "Krew i kość", w którym kreślę alternatywną wizję historii I Rzeczypospolitej. Mroczne opowiadanie science-fiction, pasujące się z problemami politycznymi, prawnymi, socjo- i psychologicznymi świata przyszłości. Czy z tych zapasów wychodzi obronną ręką, można przekonać się w jeden tylko sposób - własnooczną lekturą. Ale uwaga! Pewne treści pewne osoby uznają zapewne za w pewnym stopniu drastyczne. [CAŁOŚĆ] Bitwa pod Legnicą i niedokończone mongolskie podboje Europy w XIII wieku były tylko odpryskiem wydarzeń zachodzących podówczas w Azji. Cykl opowiadań o Cairenie czerpie właśnie z tej brzemiennej w skutki epoki, kiedy Orient stanął w ogniu wznieconym przez Dżyngis-chana. Mikropowieść "Trupi jad", z której pochodzi niniejszy fragment, rozgrywa się w realiach zainspirowanych mongolskim podbojem Korei. Zawsze jest ten pierwszy raz. Zadebiutowałem opowiadaniem zainspirowanym pierwszym wyjazdem do Chin w 2003 roku. W części opowiadanie było próbą ocalenia pejzażu i atmosfery pewnego wypadu na łono południowochińskiej natury, z którego przez dziwaczne niedopatrzenie nie mam żadnego zdjęcia, a częściowo próbą przedstawienia bariery obyczajowej, cywilizacyjnej i językowej, która z reguły towarzyszy kontaktom międzykulturowym, a która w pewnych okolicznościach z zabawnej, frapującej lub irytującej stać się może przerażającą. [CAŁOŚĆ] ARTYKUŁY
I ESEJE
Od listopada 2009 do sierpnia 2010 r. prowadziłem w Dzienniku Polskim stałą rubrykę reportażowo-felietonową. Jej początkowa nazwa "E-mail z Pekinu" powinna była właściwie brzmieć "E-mail z Hengyang", ponieważ to właśnie z leżącego w południowochińskiej prowincji Hunan miasta o tej nazwie pisałem o swoich doświadczeniach z trzeciego już pobytu w Chinach. Ostatecznie cykl przybrał nazwę "Chiński syndrom". Tytuł mówi sam za siebie - w tym sążnistym eseju śledzę rozwój literatury chińskiej w ogóle, a fantastyki w szczególe. Uwaga! Śledząc ów rozwój, cytuję dialogi i zdradzam zakończenia. Z przymrużeniem oka, ale bez przymykania oka na fakty staram się nakreślić z grubsza dzieje chińskiej literatury klasycznej na przykładzie sześciu jej głównych dzieł. Sięgająca Afryki ekspansja gospodarcza Chin skłania do pytań, czy nie mamy do czynienia z nową twarzą kolonalizmu. (Tytuł redakcyjny "Chińczycy w koloniach".) Co zmieniło się w Chinach przez dwadzieścia lat od masakry na Placu Niebiańskiego Spokoju? I czy tylko na lepsze? Wyciągam wnioski ze związków między historią a współczesnością Chin i bawię się w Kasandrę. (Tytuł redakcyjny "Kryzys po chińsku".) O kuchni chińskiej - tym, co w niej fascynuje i tym, co odrzuca, o jej odmianach, teorii i praktyce. (Tytuł redakcyjny "Chiny od kuchni".) Czy etykietka made in China będzie kiedyś znakiem jakości i ekologiczności? Niewykluczone. (Artykuł w wersji przedświątecznej.) Przy okazji wizyty Dalaj Lamy w Polsce słowo o Tybecie, który staje się tematem nie tylko niewygodnym, ale i nużącym. A rozwiązania wciąż nie widać. Jeszcze niedawno rozpędzoną gospodarkę Chin trzeba było schładzać. Dziś przydałby się jej zastrzyk energii. Artykuł o wpływie światowego kryzysu finansowego na sytuację w Chinach. Post-wyborczy tekst o kłopotach, w jakie prezydentura Baracka Obamy wpędza polskie słownictwo. Artykuł nietypowy, bo o kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, i to przez pryzmat programów nie politycznych, a satyrycznych. O chińskich dysydentach, kraju, w jakim żyją i kraju, w jakim chcieliby żyć, a także o pokojowej nagrodzie Nobla. Czy o dyktatorze, który ma na sumieniu dziesiątki milionów ludzi można powiedzieć cokolwiek dobrego? Zadanie to niełatwe i - co tu kryć - niezbyt przyjemne. Jak się jednak okazuje, i Mao Zedong miał kilka talentów innych, niż tylko do intryg, wykańczania przeciwników i prowadzenia tragicznej dla narodu polityki. Czym Przewodniczący mógł zapisać się w historii Chin, gdyby nie dorwał się był do władzy, o tym piszę w artykule, który ukazał się pod tytułem "Kaligrafia krwią". Nieprzerwana ciągłość kulturowa, 5000 lat historii, odwieczny ateizm czy brak potrzeby wolności – to mity na temat Chin przywoływane w artykułach i przewodnikach, powtarzane w programach radiowych i telewizyjnych, wpajane tak chińskiej, jak zachodniej opinii publicznej. Ile w tych mitach prawdy? Skąd się wzięły? I czemu są groźne? O tym w artykule, zatytułowanym prowokacyjnie przez redakcję "Cesarstwo komunizmu". O chińskim nacjonalizmie w kontekście ostatniej prostej przed Igrzyskami, kiedy coś popsuło się w rozkręconej na maksymalne obroty chińskiej machinie PR-owskiej. Informacje, którymi żył świat łączę w artykule z własnymi doświadczeniami w kontaktach z Chińczykami. [ZDJĘCIE] Epokę cesarstwa od komunizmu w Chinach oddzielał okres republiki. Jak wyglądały ówczesne wybory parlamentarne, kto wygrał i czemu ostatecznie przegrał - o tym traktuje artykuł. Zgodnie z podtytułem "Jak Wschód i Zachód odkrywały się nawzajem" artykuł traktuje o dziejach kontaktów pomiędzy przeciwległymi krańcami Eurazji, od starożytności do czasów współczesnych. Tekst ukazał się pod tytułem "Za jedwabną kurtyną". Chiński Nowy Rok to nie tylko huczne obchody, to także - a może przede wszystkim - największa coroczna migracja ludnościowa świata. Przeczytajcie, jak rozwijająca się infrastruktura daje sobie radę z masowym podróżowaniem Chińczyków. Artykuł ukazał się pod tytułem "Środek w podróży". Jak w dorosłość wkracza młode pokolenie Chińczyków? Studenci na uczelni w Hengyang w prowincji Hunan nie mieli oporów przed dzieleniem się ze mną swoimi odczuciami, zamierzeniami i przemyśleniami. O Chinach i Tybecie w kontekście szans i zagrożeń, jakie niesie otwarcie wysokogórskiej kolei do Lhasy. Tama na Jangcy - największa zapora wodna świata - to obiekt ogromny i ogromnie kontrowersyjny. W artykule (który ukazał się pod zmienionym tytułem "Tama Trzech Przełomów") starałem się pokazać całe przedsięwzięcie z dwóch punktów widzenia. Dziś można już zacząć weryfikować ówczesne nadzieje, ostrzeżenia i prognozy. Artykuł ukazał się pod tytułem "Rządy prawa, prawa rządu". Mimo że od jego publikacji upłynęły blisko dwa lata, wciąż jest w przeważającej mierze aktualny. Jedna poprawka - w ramach reform, które wprowadzono w Chinach w przededniu Igrzysk, wszystkie egzekucje zatwierdza obecnie Sąd Najwyższy. Przygotowania do Igrzysk w Pekinie obejmują nie tylko infrastrukturę, ale również maniery. Jeśli wierzyć chińskim agencjom, w 2007 roku ilość przypadków publicznego śmiecenia i plucia spadła w porównaniu z 2006 o połowę. Jak rzecz miała się w początkach owego 2006 roku, także w tzw. "prawdziwych Chinach", czyli poza metropoliami-wizytówkami kraju? Ten duży artykuł oprócz rzutu oka na historię, kulturę i społeczeństwo Chin oraz przeglądu tamtejszych atrakcji wszelkiego rodzaju, zawiera również obszerny dział z informacjami praktycznymi. Jest to autorska wersja tekstu, który ukazał się w miesięczniku Podróże pt. "Chiny: Nowe porządki". [ZDJĘCIA] Ponadtysiącletnie groty buddyjskie w Chinach środkowych kilkadziesiąt lat temu zdewastowali fanatycy, a dziś zwiedzają turyści. [ZDJĘCIA] Rejs rzeką pośród wapiennych wzgórz południa Chin - jaką oprawę ma "najpiękniejszy krajobraz na świecie"? [ZDJĘCIA] Tajemnica? Skupienie? Duchowość? Nie! Pierwotny tytuł artykułu mówi wszystko o klasztorze Shaolin. [ZDJĘCIA] "Nadepnąć na stopę Miao..." - pod takim właśnie tytułem ukazał się artykuł o zabytkowym miasteczku na zachodzie prowincji Hunan. Co skłoniło redakcję do zmiany tytułu? Przekonajcie się. [ZDJĘCIA] O zagrożeniu, jakim dla najsłynniejszego chińskiego zabytku są imprezowicze, turyści i komercja. W pierwszym moim artykule podróżniczym podjąłem się opisania krajobrazu górskiego parku narodowego w prowincji Hunan. Tekst ukazał się w Magazynie Piątkowym małopolskiego Dziennika Polskiego pt. "Kamienne serce Chin". Wbrew tytułowi okolica nie okazała się bezduszna, a wręcz przeciwnie. [ZDJĘCIA] Jak zachodnie święta Bożego Narodzenia wyglądają na Dalekim Wschodzie i jak się na nich zarabia. Jak to zwykle w życiu bywa, zdecydował przypadek - będąc w Hongkongu z ciekawości kupiłem dziennik South China Morning Post i znalazłem w nim artykuł na temat paradoksalnych realiów i realnych paradoksów służby zdrowia w Chinach. To m.in. na jego bazie napisałem tekst, który stał się moim papierowym debiutem publicystycznym. [ZDJĘCIA] Jeśli komuś mało fundamentalnych reform oświatowych, oto projekt kolejnej. Od publikacji minęło trochę czasu, od napisania jeszcze więcej, ale artykuł wciąż wart jest lektury, a może - kto wie? - i przemyślenia. Chociaż "The Tyger", słynny wiersz Williama Blake'a, brało na warsztat wielu polskich tłumaczy, trudno znaleźć wersję w pełni czy nawet w większej części satysfakcjonującą. Bazując na zastosowanych w istniejących przekładach strategiach i rozwiązaniach, z niecałą powagą zaproponowałem swoją wersję, a za nią nowatorską metodę "przekładu poezji już przełożonej". Ballada "Springhill Mining Disaster", znana m.in. z wykonania zespołów The Dubliners i U2, w zespołowym przekładzie i ze szczegółowym komentarzem do tegoż. Hilaire Belloc zasłynął swoimi absurdalnymi opowiastkami ku przestrodze; tak i ku przestrodze, ale i pociesze tłumaczom napisałem ten nie-niegodny Belloca, bo nieco absurdalny artykuł. Miał się ukazać w 2003 roku w kwartalniku akademickim "EiH"; niestety, wydawanie tegoż zostało zawieszone. [IN ENGLISH] RECENZJE
Sprawiedliwe
wyroki sędziego Baogonga /
Mnisi-czarnoksiężnicy, czyli niesamowite historie o dziwnych ludziach Nowa Fantastyka 8/2008 Prorok Creatio Fantastica XI Bez litości Esensja, grudzień 2006 Wygnaniec / Najemnik Creatio Fantastica V Kod Edy Vinci Esensja, maj 2006 Wizje alternatywne 5 Esensja, maj 2006 Inquisitor Carpe Noctem, maj 2006 Domofon Esensja, marzec 2006 |
|
| |
||
| |
||
| |
||